Kolejna wspaniała wygrana – dwa podwójne zaproszenia na Andrzejki 2006 z Robertem Makłowiczem. Tak na prawdę nie wiedzieliśmy jaka będzie forma tych Andrzejek. A tu miłe zaskoczenie – kolacja, którą sami musieliśmy sobie zrobić i to przy ścisłej współpracy z Mistrzem. Mnóstwo cennych rad, zabawnych anegdot i … pysznych dań.
Napisane Październik 29th, 2009 przez Onek | 2 Komentarzy »
Maja rośnie, więc coraz chętniej próbuje różne nowe smaki. Bananki uwielbia, a chrupanie chrupeczek jeszcze bardziej, zabawne jest kiedy nie umie przesunąć sobie chrupki w rączce i próbuje językiem wydłubać ze środka dłoni. Oczywiście potrafi się przy tym zdenerwować, bo to mały nerwusek jest…ale jaki kochany. Uwielbia dzieci, więc kiedy odwiedził ją „narzeczony” Maciuś była szczęśliwa.
Napisane Październik 26th, 2009 przez Onek | 1 Komentarz »
Napisane Październik 26th, 2009 przez Onek | Brak Komentarzy »
Swojego czasu wygrywałem różne konkursy. W jednym z nich wygrałem wycieczkę. Do wyboru mieliśmy: Chiny, Wenezuelę, Tajlandię no i Kubę. Wybraliśmy Kubę aby zobaczyć ten cały dziwny i niesamowity kraj, który zatrzymał się w latach 50-70 tych, kiedy jeszcze żyje El Comendante. Wylot w styczniu gdy w Polsce zima
na jeden dzień do Madrytu, a później z Madrytu do Havany,gdzie cudowny upal(przypis Benia – kocham słońce). Lot takie tam drobne 11h, a po wylądowaniu dobiła mnie ogromna wilgotność. Sama wycieczka to 17 dni, z czego 15 na Kubie, 7 zwiedzania i pozostałe to odpoczynek w Varadero.
Kuba to wyspa skrajności i to co tam widzieliśmy i przeżyliśmy naprawdę trudno jest opisać. A gdybyśmy chcieli to zrobić to zapewne powstało by dzieło na miarę „Blondynki na Kubie” Pawlikowskiej. Zrobiliśmy coś ponad 1 tyś. zdjęć, których mały fragment prezentujemy poniżej.
Napisane Październik 25th, 2009 przez Onek | Brak Komentarzy »
Napisane Październik 11th, 2009 przez Onek | Brak Komentarzy »
Ufffff……skończone. Robiłam je długo, prawie 60h, wycinałam, postarzałam, ozdabiałam i cały czas się zastanawiałam czy będą się podobały, bo nie jest łatwo spełnić oczekiwania, zwłaszcza jak się nie zna przyszłych właścicieli osobiście. Do tego dwa identyczne, oczywiście nie obyło się bez poprawek, bo czasem zmęczenie powodowało „zaćmę” umysłową
i robiłam straszne babole, a potem musiałam je ratować tak żeby nie było widać różnic – na szczęście kosmetycznych. Tak dużo w nich różnych dodatków, że trudno byłoby wymieniać, ale jak zwykle inspirowały mnie Tores i Mirabeel.
Napisane Październik 5th, 2009 przez Onek | 4 Komentarzy »
Jakiś czas temu Benia zwariowała i postanowiła polatać i to tak naprawdę … wymyśliła sobie, że zrobi kurs paralotniarski. W sumie i ja się zastanawiałem na tym czy nie zwariować jak ona i niestety tzw. nocne zmiany pokrzyżowały mi latanie :/ bo zajęcia zaczynały się o 5-tej nad ranem na lotnisku Dąbie a ja pracowałem do 7:00
lipa … tak żałuje, że tego nie zrobiłem. Benia ma teraz wspaniałe wspomnienia i patent lotnika czy jak to się tam nazywa …
A żeby tego było mało gdy robiła drugi stopień to już nie latała sama ale z Mają w brzuchu !!!
to jest Benia moja kochana wariatka
.
Napisane Październik 3rd, 2009 przez Onek | Brak Komentarzy »
Napisane Październik 3rd, 2009 przez Onek | Brak Komentarzy »
W styczniu 2007 roku odbyliśmy wspaniałą wycieczkę. Benia jedną z kolejnych, a ja pierwszą w życiu, wycieczkę zagramaniczną
. Kuba wilgocią i dymem pachnąca, gdzie czas zatrzymał się w latach 70′ . Benię interesowała cała Kuba, a mnie – auta. Samochody na Kubie, które były przecudne … a zbiór ich możecie zobaczyć poniżej.
Napisane Październik 3rd, 2009 przez Onek | Brak Komentarzy »