Archive for the ‘Wspólne pasje’ Category
Wycieczka do Tayto
Będąc w Irlandii Północnej mieliśmy zapewnioną sporą ilość atrakcji, jedną z nich była wycieczka do fabryki chipsów firmy Tayto http://www.taytocrisps.ie/ , która produkuje najsłynniejsze chipsy na Wielką Brytanie. Wycieczkę zorganizowała nam ciotka klotka Honorata – heheh od samego początku było śmiesznie gdy przyszedł Pan Tayto, całość dopełniły stroje w jakich chodziliśmy po fabryce. Widzieliśmy całą linię produkcyjną od ziemniaka do paczki chipsów i mogliśmy próbować ogromne ilości świeżutkich, jeszcze ciepłych chipsów. Szkoda tylko, że angole lubują się w smaku octowym bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee .
GP F1 Węgry – Hungaroring
Niebawem bo 12 sierpnia będę obchodził moje 30-te urodziny i z tej okazji moje kochanie postanowiło mi zrobić niezapomniany prezent. Jako, że od niepamiętnych czasów jestem fanem formuły jeden (pamiętam gdy zaczynał Szumi, tragiczny wypadek Senny, lata świetności Prosta i Hilla) to zawsze marzyłem aby poczuć tą atmosferę wyścigów od podszewki. Po prostu aby być na torze i obejrzeć wyścig na żywo. Mówią, że marzenia się spełniają tylko wtedy gdy się mocno w nie wierzy – czy wierzyłem? Trudno powiedzieć ale jedno jest pewne, spełniło się
i to dzięki mojej Beni.
Knuła spisek za moimi plecami, wiedzieli wszyscy oprócz mnie
heheh JUPIEEEEEEEE ale było super. Wolne treningi, kwalifikacje, wyścig i podium na wyciągnięcie ręki. Emocje były tak duże, że na twarzy co chwilę był albo uśmiech, albo łzy i znowu uśmiech. Mógłbym opisywać to co się działo na torze godzinami, ale po co … trzeba tam być aby poczuć ten ryk silników, który przeszywa każdą cząstkę ciała
Fakt prezent urodzinowy – niezapomniany
a do tego jeszcze zwiedzanie Budapesztu, który nocą jest również cudny jak wyścigi za dnia.
Więcej zdjęć możecie zobaczyć pod tymi adresami F1 na torze oraz F1 Budapeszt.

Oceanarium
Pewnej październikowej deszczowej soboty(2009) pojechaliśmy oglądać piękne , wielkie akwaria do Niemiec. Oceanarium w Stralsundzie okazało się niezłą atrakcją, akwaria naprawdę imponujące, mórz – bałtyckiego, północnego i Atlantyku. Najpiękniejsze to takie, pod którym się przechodziło, wrażenie naprawdę super. Mamy własne 200 litrowe akwarium, więc lubimy oglądać takie miejsca. Teraz w planach mamy oceanarium na miejscu w Szczecinie, otworzyli niedawno w muzeum morskim i ogłaszają, że mają w akwariach najwięcej zgromadzonych ryb w europie.
P.S. Z pewnością możemy polecić wycieczkę bo miejscowość jest dość blisko Szczecina no i można jechać tym … no takimi szerokimi … ich też jest pełno w Polsce no … Autostrady
.
Andrzejki z Robertem Makłowiczem
Kolejna wspaniała wygrana – dwa podwójne zaproszenia na Andrzejki 2006 z Robertem Makłowiczem. Tak na prawdę nie wiedzieliśmy jaka będzie forma tych Andrzejek. A tu miłe zaskoczenie – kolacja, którą sami musieliśmy sobie zrobić i to przy ścisłej współpracy z Mistrzem. Mnóstwo cennych rad, zabawnych anegdot i … pysznych dań.
Niesamowita wycieczka na Kubę
Swojego czasu wygrywałem różne konkursy. W jednym z nich wygrałem wycieczkę. Do wyboru mieliśmy: Chiny, Wenezuelę, Tajlandię no i Kubę. Wybraliśmy Kubę aby zobaczyć ten cały dziwny i niesamowity kraj, który zatrzymał się w latach 50-70 tych, kiedy jeszcze żyje El Comendante. Wylot w styczniu gdy w Polsce zima
na jeden dzień do Madrytu, a później z Madrytu do Havany,gdzie cudowny upal(przypis Benia – kocham słońce). Lot takie tam drobne 11h, a po wylądowaniu dobiła mnie ogromna wilgotność. Sama wycieczka to 17 dni, z czego 15 na Kubie, 7 zwiedzania i pozostałe to odpoczynek w Varadero.
Kuba to wyspa skrajności i to co tam widzieliśmy i przeżyliśmy naprawdę trudno jest opisać. A gdybyśmy chcieli to zrobić to zapewne powstało by dzieło na miarę „Blondynki na Kubie” Pawlikowskiej. Zrobiliśmy coś ponad 1 tyś. zdjęć, których mały fragment prezentujemy poniżej.
Paralotnia w Szczecinie i Benia
Jakiś czas temu Benia zwariowała i postanowiła polatać i to tak naprawdę … wymyśliła sobie, że zrobi kurs paralotniarski. W sumie i ja się zastanawiałem na tym czy nie zwariować jak ona i niestety tzw. nocne zmiany pokrzyżowały mi latanie :/ bo zajęcia zaczynały się o 5-tej nad ranem na lotnisku Dąbie a ja pracowałem do 7:00
lipa … tak żałuje, że tego nie zrobiłem. Benia ma teraz wspaniałe wspomnienia i patent lotnika czy jak to się tam nazywa …
A żeby tego było mało gdy robiła drugi stopień to już nie latała sama ale z Mają w brzuchu !!!
to jest Benia moja kochana wariatka
.
Turcja i nasza trójka
To była nasza pierwsza wspólna wycieczka – w trójkę
. Majeczka wprawdzie była jeszcze w brzuchu ale … ale … Mama już niewiele mogła zaszaleć
. Wyjazd był udany, pomijając obowiązkowe wizyty w sklepach ze skórzaną odzieżą, salonach z biżuterią itp. A !no i wielką ulewą, która zalała cały hotel, ale kto by na to zwracał uwagę
.
Samochody na Kubie
W styczniu 2007 roku odbyliśmy wspaniałą wycieczkę. Benia jedną z kolejnych, a ja pierwszą w życiu, wycieczkę zagramaniczną
. Kuba wilgocią i dymem pachnąca, gdzie czas zatrzymał się w latach 70′ . Benię interesowała cała Kuba, a mnie – auta. Samochody na Kubie, które były przecudne … a zbiór ich możecie zobaczyć poniżej.
