Album na Chrzest
Chrzest to tak wdzięczny, choć niełatwy temat na album, ale jakoś dałam radę. Album zrobiłam z pięknego papieru DCWV i kolekcji Victoriana. Pierwszy raz pracowałam na wytłaczanym papierze i jestem nim zachwycona, a nabyłam go w scrapart.pl. Niestety nie dorobiłam się jeszcze tak pięknych dziurkaczy brzegowych, które wykorzystałam w albumie, ale za to kolekcja Qurczaka jest imponująca, dzięki Sylwia :) Za to w embosingu na gorąco, którego się powoli uczę, pomagała mi Kasza, wielkie dzięki :)
Album-podziękowanie dla rodziców
Ufffff……skończone. Robiłam je długo, prawie 60h, wycinałam, postarzałam, ozdabiałam i cały czas się zastanawiałam czy będą się podobały, bo nie jest łatwo spełnić oczekiwania, zwłaszcza jak się nie zna przyszłych właścicieli osobiście. Do tego dwa identyczne, oczywiście nie obyło się bez poprawek, bo czasem zmęczenie powodowało „zaćmę” umysłową :) i robiłam straszne babole, a potem musiałam je ratować tak żeby nie było widać różnic – na szczęście kosmetycznych. Tak dużo w nich różnych dodatków, że trudno byłoby wymieniać, ale jak zwykle inspirowały mnie Tores i Mirabeel.
Kolejny ślubny album
To była żmudna praca. Siostra poprosiła o album na prezent dla przyjaciółki, z materiału i… zaczęło się szycie, dziury w palcach od igły i ozdabianie. A jak już prawie kończyłam miałam urodziny i dostałam od mojego Kochanego Miśka maszynę do szycia i ….poszło szybko, szkoda że pod koniec pracy. A żeby było weselej siostra przyjechała, posiedziała 3 dni i wyjechała bez albumu….zapomniała go zabrać hihihihi.






