Urlop w Karpaczu odsłona trzecia.

Kolejny dzień wędrówek po Karpaczu zagnał nas na piechotę do Kościółka Wang gdzie spędziliśmy trochę czasu. Oczywiście Maja umiała się najlepiej ustawić bo gdy opadła z sił to wykorzystała moje ramiona. Chodź i tak ją podziwiamy bo robiła wraz z nami średnio dziennie 7-10 km pieszo bez większego zająknięcia.

phobos24.pl

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Twitter
  • RSS

Comments are closed.