Wyjazd do praku w Przelewicach.

W pierwszych dniach września ubiegłego roku wybraliśmy się na przejażdżkę do Parku w Przelewicach . Warto było … bo miejsce jest urokliwe. Jeśli ktoś nie był warto by było zaplanować kolejny wypad właśnie w to miejsce.

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Twitter
  • RSS
Read Comments

Ostatni dzień z Tamarą

Niestety … kiedyś musiał przyjść ten dzień gdy Tamara (Tama) moja opiekunka przyszła do mnie ostatni dzień. Ostatni bo następnego dnia szłam „oficjalnie” pierwszy raz na długo do przedszkola. Tama przyniosła mi piękny prezent, jakim była szkatułka na skarby. Później zaprosiłam Tamkę na torcik, który przygotował tatko, a i nie obyło się bez łez i kwiatów. Co by nie było dzięki Tamie umiem co umiem, jestem jaka jestem. DZIĘKUJE !!!

P.S. Gdyby ktoś nie wiedział Tama robić cudne filcowe korale.

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Twitter
  • RSS
Read Comments

Zaległe filmiki ;-)

Przy okazji L4 i wolnej chwili spędzanej w domu robię porządki w filmach i zdjęciach. Może uda się w najbliższych dniach umieścić więcej rzeczy ;-)


Fast Tube


Fast Tube


Fast Tube


Fast Tube


Fast Tube


Fast Tube

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Twitter
  • RSS
Read Comments

Urlop Karpacz – Wrocław i Krasnale

Ostatni dzień urlopu postanowiliśmy spędzić we Wrocławiu. Oczywiście nie mogło się obyć bez poszukiwania Wrocławskich  krasnali , co było nie lada wyzwaniem nawet z zakupioną mapą ;-) . Było fajnie ;-) chodź trochę nam zeszło i powrót do domu przedłużył się znacznie bo wyjazd z Wrocka w godzinach szczytu to jakaś masakra … prawie 1,5h w korku … później na trasie było już lepiej a Madzia spisała się rewelacyjnie.

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Twitter
  • RSS
Read Comments

Urlop w Karpaczu – ostatnie dni

Ostatnie dni w Karpaczu zleciały nam bardzo szybko. Zjeżdżaliśmy po raz kolejny na torze saneczkowym, co chyba było największą atrakcją dla Maji (a i mama dała się namówić). Byliśmy jeszcze raz nad wodospadem, zobaczyliśmy byłą skocznie (śmieszna taka z dachu budynku) no i najważniejsze na koniec odwiedziliśmy lodziarnie. Lodziarnia może nie powala z zewnątrz (ostatnie zdjęcie) ale … lody REWELACJA !!!! A i sprzedający (właściciel) starszy jegomość bardzo sympatyczny. Jak na lody w Karpaczu to tylko do lodziarni Sopelek. Najważniejsze …. ceny … hahah śmieszne jak za tak smaczne lody.

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Twitter
  • RSS
Read Comments

Urlop w Karpaczu – Western City

Kolejnym etapem naszego urlopu było miasteczko w stylu dzikiego zachodu Western City  w Ściegnach koło Karpacza. W sumie od miejsca gdzie mieszkaliśmy do miasteczka mieliśmy kilkanaście minut spokojnym spacerem. Panowie trochę sobie liczą za wejście i tzw. atrakcje … ale chyba warto aby dziecko miało frajdę. Zresztą zobaczcie na zdjęcia.

 

Szukanie Złota

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Twitter
  • RSS
Read Comments

Urlop w Karpaczu

Ostatnie dni urlopu spędzaliśmy na wyjazdach do różnych miejsc znajdujących się niedaleko Karpacza. Jednym z takich miejsc był Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska . Jak widać na zdjęciach było co oglądać … do każdej z grup zwiedzających jest przydzielony przewodnik, który opowiada o tych wszystkich cudach. Moim – wróć, naszym zdaniem warto odwiedzić.

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Twitter
  • RSS
Read Comments

Urlop w Karpaczu – wyparawa na Śnieżkę.

No i przyszedł ten dzień kiedy wybraliśmy się na Śnieżkę. Generalnie rodzice lekko się wahali czy iść całą drogę do góry piechotą a wracać wyciągiem, czy może w obie strony wyciągiem. Ale wzięli pod uwagę moje możliwości do fochów i zdecydowali, że do Kopy jedziemy wyciągiem a później do Śnieżki na piechotę.

Oczywiście rodzice mieli racje, przed wjazdem na Kopę był jeden foch, później były jeszcze z dwie sztuki. Ale muszę się wam do czegoś przyznać … na śnieżkę wdrapałam się sama od Kopy na sam szczyt czerwonym szlakiem. Wg. przewodnika miało to zająć jakieś 30 min. ale nam zeszło ponad 1h. Zresztą zdjęcia i filmiki pokazują cześć tej wyprawy.

Co kilkanaście metrów był odpoczynek ale jaka radość gdy dotarłam do góry.

Z powrotem z racji tego, że ostatni zjazd kolejki był o 17-tej wybrałam się na grzbiecie mojego tatusia. Też było fajnie. W ostatniej chwili zdążyliśmy przed 17-tą. Było suuuuuuper.

 


Fast Tube


Fast Tube


Fast Tube

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Twitter
  • RSS
Read Comments

Urlop w Karpaczu cz. kolejna

Podczas pobytu w Karpaczu doszły nas słychy, że w Szklarskiej Porębie jest Dino Park (http://dinopark.com.pl). Rodzie zaplanowali więc wypad do tego jak się okazało przecudnego miejsca. Ceny trochę kosmiczne ale nie dziwię się ktoś musiał wcześniej wyłożyć na to sporo złotówek. Ale na miejscu jest wszystko, czyste schludne toalety, miejsce gdzie można sensownie zjeść, miejsce gdzie można odpocząć, dodatkowo płatne atrakcje (park linowy, ciuchcia, paint ball, dmuchańce) ale również darmowy plac zabaw. Dla mnie zabawa była przednia, spędziliśmy tam prawie cały dzień. Na koniec tylko jedna wredna osa ukąsiła naszą Mamę, która niby nie była uczulona – na drugi dzień tatko powiedział, że nigdzie nie idziemy dopóki nie zobaczy tego lekarz. Fakt … mamy noga nie wyglądała ciekawie, co potwierdziła Pani doktor dając zastrzyk domięśniowy.

A wracając do samego Dino Parku pod zdjęciami zobaczycie filmik, który prezentuje moje przejście po parku linowym. Niby był dla starszaków ale mnie się udało ;-)

 


Fast Tube


Fast Tube


Fast Tube

I Mają dzwoni do opiekunki Tamary ;-) bo powiedziała, że tęskni za nią ;-)


Fast Tube

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Twitter
  • RSS
Read Comments

Urlop w Karpaczu cz. kolejna ;-)

Kolejne dni w Karpaczu upłynęły nam na obmyślaniu planu na Śnieżkę … nawet udało nam się podjechać pod wyciąg. Ale był to weekend więc ludzie równie dużo jak mrówek w mrowisku … nawet przez chwilę przeszło nam przez myśl aby stać w kolejce … ale szybko nam przeszło.  Za to jak widzicie namalowałam piękny obraz … chodź koleżance po fachu w pewnym momencie nie spodobało się, że wlewam tyle wody do farb. Mogła mi o tym powiedzieć a nie zamknąć pudełko ;-) tak czy siak była bardzo miła.

Później wdrapaliśmy się na skocznie narciarską Orlinek w Karpaczu. Oczywiście wejście na bulę nam nie wystarczyło, trzeba było wejść na samą górę. Tatko o czym nie wiedziałam ma lęk wysokości … ale twardo poszedł ze mną do góry. I mówił, że nie było tak źle – chodź dziwnie wyglądam na samej górze gdy zaczęło bujać skocznią na wietrze. Na dół już schodziłam z mamą, bo tatko niby musiał zdjęcia robić ;-).

Później wybraliśmy się na zwiedzanie Jeleniej Góry, która w samym „starym” mieście jest całkiem miła i mają jak my tramwaje … a raczej mieli – jedną linie ;-).

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Twitter
  • RSS
Read Comments
 Strona 2 z 17 « 1  2  3  4  5 » ...  Last »