Onek Dodany Lipiec - 3 - 2010

 

 

W Irlandii jak wspomnieliśmy Maja nauczyła się wielu rzeczy, jedną z nich było zjeżdżanie ze ślizgawki, co opanowała do perfekcji. Chodź jak widać irlandzkie dzieci, które przyszły zjeść śniadanie lekko nią zakręciły 😉 i przez chwilę czuła się zagubiona 😉 . Swoją drogą fajny zwyczaj aby w czasie przerwy pojechać szkolnym autobusem na plac zabaw na piknik.

Pobujać też się można i w Polsce,  ale w Irlandii te zabawki wydają się zdecydowanie bezpieczniejsze.

Po zabawie przyszedł czas na jedzenie pysznej kanapki jaką przygotował tatuś 😉

W czasie jedzenia pojawiło się tyle interesujących rzeczy, że Majeczka nie mogła wysiedzieć na pupce, więc latała tu i tam 🙂 próbując przy okazji zgubić się w tłumie rudowłosych i piegowatych. Ale przy jej karnacji było to trudne 🙂

W Irlandii Maja również uczyła się sama jeść zupę. Jak widać z różnym skutkiem 😉 ale grunt, że się nie zniechęca i próbuje dalej 😉

Zadziwiające jak szybko dzieci uczą się od innych dzieci. Wchodzenie po schodach, a zwłaszcza schodzenie, to po prostu mistrzostwo świata.

Ciocia Karolina ma rower 😉 no i nie było by  w tym nic ciekawego, gdyby nie ta fajna przyczepka, w której Maja kazała się wozić gdy tylko przychodziła ku temu okazja. Oczywiście gdy tylko ktoś próbował się dołączyć do Mai, ta robiła wielką awanturę i dochodziło wręcz do rękoczynów.

Tu jak widać Maja jeszcze potrzebowała pomocy podczas wchodzenia na ślizgawkę – ale tylko przez chwilę. Oczywiście cała zabawa trwała na podwórku u cioci Karoliny.


Jak wcześniej pisałem, długo nie trzeba było czekać gdy Maja sama zaczęła zjeżdżać, ale nie obyło się bez kilku bardzo groźnie wyglądających upadków, siniaków i obtarć. A później chodziła i mówiła ciągle „ała, ała, ała”  pokazując na zdarte kolano 🙂 .

A to już plac zabaw w Dublinie gdzie  zaprowadziła nas cioteczka Ewa.

phobos24.pl

Jeden komentarz.

  1. kamila napisał(a):

    heehee brat a ty co na filmiku mówisz,że „mama przygotowała kanapkę’,a w opisie masz co innego co?:P