Paralotnia w Szczecinie i Benia

Jakiś czas temu Benia zwariowała i postanowiła polatać i to tak naprawdę … wymyśliła sobie, że zrobi kurs paralotniarski. W sumie i ja się zastanawiałem na tym czy nie zwariować jak ona i niestety tzw. nocne zmiany pokrzyżowały mi latanie :/ bo zajęcia zaczynały się o 5-tej nad ranem na lotnisku Dąbie a ja pracowałem do 7:00 :( lipa … tak żałuje, że tego nie zrobiłem. Benia ma teraz wspaniałe wspomnienia i patent lotnika czy jak to się tam nazywa …

A żeby tego było mało gdy robiła drugi stopień to już nie latała sama ale z Mają w brzuchu !!! ;-) to jest Benia moja kochana wariatka ;-) .

Tagi:

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Twitter
  • RSS

Pozostaw komentarz

*

Anti-Spam Quiz: