Onek Dodany Maj - 8 - 2009

Niedawno moja koleżanka poprosiła mnie o przygotowanie dla niej „innych” zaproszeń na chrzciny jej syna. Oczywiście przygotowanie było uzależnione od tego jaki nastój będzie miała Majeczka i czy mi pozwoli na chwile zapomnienia 😉 . No i pozwoliła a poniżej widzicie efekt kilkudniowej pracy – mam nadzieje, że koleżance spodobały się te „inne” zaproszenia. A wam?

phobos24.pl

Jeden komentarz.

  1. Asia i Manuel napisał(a):

    Wow,ciekawy pomysl,takich zaproszen jeszcze nigdy nie widzialam.Prezentuja sie super.Niedlugo bedziesz musiala sie zabrac do robienia zaproszen na chrzciny naszej pszczolki:)